Z wizytą w Dworze Marzeń w Sielcu

Poniedziałek 25 maja 2011 r., godzina 10.00. Grupa studentów II roku kulturoznawstwa z Wyższej Szkoły Gospodarki wyjeżdża, pod opieką organizatora wyjazdu – dra Włodzimierza Mocha, na warsztaty etykiety dworskiej do Sielca. Wykładowca poinformował studentów, że warsztaty i wyjazd są finansowane przez Województwo Kujawsko-Pomorskie w ramach projektu o nazwie „Pracownia Regionalistyczna - Kultura ziemiańska regionu Kujawsko-Pomorskiego”. Sielec jest to wieś położona kilka kilometrów za Żninem. Dzień zapowiada się słoneczny i idealny na pogłębianie wiedzy poza murami uczelni. A tym bardziej, że temat warsztatów jest bardzo ciekawy

Przybyliśmy do Sielca

Jedziemy na miejsce około godziny. Po drodze mijamy kolejne miejscowości. Kolejne drzewa, na których widać odciśnięte piętno lat, kolejne domy, w których, jak co dzień, toczy się życie. Kolejnych ludzi, którzy gnają do pracy. Czas leci dalej, a my z każdą minutą zbliżamy się do celu. Po godzinie 11 wreszcie dojechaliśmy. Autobus zatrzymał się wśród traw. Jesteśmy lekko zdziwieni, miał być dworek, a widzimy popegieerowskie budynki. No, ale jesteśmy na wsi... Teraz jeszcze szybkie pamiątkowe zdjęcie i pędzimy do dworku na warsztaty savoire vaivre’u. Prowadzi je Pani Katarzyna Rodziewicz - była dziennikarka bydgoskiego radia Pomorza i Kujaw, właścicielka dworu. Obecnie zajmuje się organizowaniem zajęć plastycznych, jak i dziennikarskich, które odbywają się w zabytkowym dworku wybudowanym na przełomie XVIII-XIX wieku, niegdyś należącym kontradmirała Józefa Unruga i jego rodziny, twórcy polskiej marynarki wojennej. Przechodzimy przez ogród, gdzie witają nas nieufne kozy, podskubujące zielone kępki traw. Właścicielka wychodzi nam na spotkanie i serdecznie zaprasza do środka. Wchodzimy do ogromnej sali. Jesteśmy zaintrygowani wyposażeniem wnętrza. Rozglądamy się z zaciekawieniem. Słychać szepty zachwytu. W wazonach suszone kwiaty, obrazy na ścianach, piękne komody, wiszący staropolski „pająk” wpleciony w żyrandol. Wydaje się, jakby każda rzecz w tym pomieszczeniu miała swoją historię i jakby idealnie pasowała do tego miejsca. Siadamy przy długim stole. Słuchamy o kulturze dworskiej, o dworku, o tym jak dawniej wyglądała etykieta. Na początku nieco skrępowani, nieśmiało odpowiadaliśmy na pytania, jednak z czasem, pewniejsi siebie, wdajemy się w dyskusje z Panią prowadzącą zajęcia. Pani Rodziewicz zyskała naszą sympatię przez to, że nie dość, że posiada ogromną wiedzę historyczną, dotyczącą kultury ziemiańskiej, ma też poczucie humoru i dlatego co chwilę wybuchaliśmy śmiechem. Dostaliśmy testy sprawdzające naszą wiedzę z zakresu dobrego wychowania, dzięki czemu mogliśmy skonfrontować nasze wiadomości na ten temat z rzeczywistością. Okazuje się, że tak naprawdę mało jeszcze wiemy. Po kilku godzinach spędzonych na rozmowach i ćwiczeniach Pani Katarzyna przygotowała dla nas następną atrakcję- spacer po okolicy.

W trakcie warsztatów

Dworek w stylu klasycystycznym otacza 12 hektarowy park krajobrazowy. Na jego terenie rośnie kilka okazów starodrzewu oraz 20 pomników przyrody. Właścicielka opowiada nam o każdym najdrobniejszym szczególe z wielką pasją. Dwór otacza magiczny krąg pomnikowych lip drobnolistnych, które mają chronić i otaczać szczęściem i radością mieszkańców dworku. Idziemy dalej poprzez szczypiące pokrzywy. Słychać niezadowolenie pewnej studentki, która wybrała się na wycieczkę w szpilkach. Oczywiście, pamiątkowe zdjęcie tychże butów na leśnym poszyciu rozbawiło grupę. Zmierzamy angielskimi alejkami na rodzinny cmentarz. Alejkami, które niegdyś tętniły życiem, przez które dyliżansami przejeżdżała rozbawiona szlachta. Widzimy to wszystko oczyma wyobraźni. Teraz, niestety, zarośnięte, ale nadal mające swój urok. Pani Rodziewicz przyprowadziła nas na rodzinną nekropolię admirała Józefa Unruga. To tutaj na tym cmentarzu spoczywa wraz z żoną Zofią, rodzicami oraz krewnym. Po wysłuchaniu opowieści Pani Katarzyny wracaliśmy do dworku. Dotknęliśmy magicznej lipy, która według legendy ma przynieść szczęście w miłości. Następnie duchowa sukcesorka po admirale zaprosiła do zwiedzania wnętrza domu. Mogliśmy podziwiać zmysł artystyczny Pani Katarzyny, która od 10 lat, przy pomocy rodziny, przywraca świetność temu miejscu. Ręcznie robione sztukaterie, malowane ściany, podłogi, każde pomieszczenie wykonane w innym stylu. Podziwialiśmy ogród zimowy z roślinami, kwiatami. Zapoznaliśmy się także z Izbą Admiralską po Józefie Unrugu wraz z licznymi pamiątkami

Zapraszamy do Sielca!

I tym samym powoli kończył się nasz pobyt w tym niezwykłym miejscu...Dr Włodzimierz Moch podziękował w naszym imieniu, za czas, który poświęciła nam Pani Rodziewicz. Za niezapomnianą lekcję historii i dobrego wychowania. Jesteśmy jej za to bardzo wdzięczni. Byliśmy pod wrażeniem osobowości Pani Katarzyny Rodziewicz, jej zaangażowania w odrestaurowanie domu, w przywrócenie mu świetności i pasji,z jaką opowiadała. Nie sądziliśmy, że czas spędzony w Sielcu będzie aż tak miły i sympatyczny. Nie spodziewaliśmy się tak serdecznego i ciepłego przyjęcia. Spodziewaliśmy się kolejnego nudnego wykładu, a tu taka niespodzianka. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni i nawet te 6 godzin minęło bardzo szybko. Było niesamowicie i myślę, że na długo ten wyjazd pozostanie w naszej pamięci. I nie piszę tego, ponieważ wypada miłym słowem zakończyć, lecz dlatego, że te kilka godzin, które spędziliśmy w Sielcu nie były zmarnowane i w drodze powrotnej było słychać głosy podziwu dla właścicielki, każdy mówił: ”- Nawet było fajnie”. Czas do domu. Mamy nadzieję, że czeka nas jeszcze więcej tak interesujących wycieczek. Wszak nie wszystkie muszą być nudne. Zmęczeni, aczkolwiek zadowoleni, wsiedliśmy do autobusu i pognaliśmy do Bydgoszczy. Dla mnie czas się zatrzymał na kilka godzin, teraz czeka na mnie znowu szara rzeczywistość. Szara aczkolwiek upalna. 18.00 – przystanek Bydgoszcz.

Katarzyna Węgierska

Zapraszamy do odwiedzenia strony oraz zwiedzania "Dworu Marzeń" w Sielcu!!!

Oficjalna strona dworu w Sielcu

Galeria pracowni

Zdjęcia z przeprowadzonych projektów

Pracownicy

Sylwetki naszej kadry

Kontakt

Numery telefonów oraz formularz kontaktowy

Pracownia Regionalistyczna
Instytutu Kulturoznawstwa Wyższej Szkoły Gospodarki
85-231 Bydgoszcz, ul. Królowej Jadwigi 14

Kierownik: dr Włodzimierz Moch
e-mail: wlodzimierz.moch@byd.pl